Strony

środa, 25 stycznia 2012

Oprogramowanie

Moim podstawowym programem jest Adobe Lightroom 4.1
Kiedy zacząłem mieć do czynienia z masą zdjęć z mojej cyfrowej lustrzanki idąca w setki po każdej sesji Adobe Photoshop Elements okazał się być niewystarczający. Samo przejrzenie takiej masy zdjęć ciągneło się godzinami.
potrzebowałem innego/sprawniejszego narzędzia
Na rynku istniały 3 programy:
Aperture na Mac - nie miał odpowiednika na PC
PhaseOne - Drogi (ok. 600US$) i oferowany do wielkoformatowych lustrzanek cyfrowych o dużych możliwościach.

Adobe Lightroom 1.0 Beta - w powijakach koncept odkupiony od konkurencji Corel który poczatkowo ukazał sie jako oprogramowanie do zarządzania biblioteka zdjęć i podstawowej korekty serii zdjęć.

W tym czasie znalazłem sie na targach fotograficznych w Sydney. Darling Harbour
Na stoisku Adobe prezentowana była wersja beta. Monza bylo się wpisać na listę beta testerów.

Pobrałem, używałem, to było to co niezbędne żeby szybko dostarczyć zdjęcia.

Program jest prosty i zawiera wszystkie etapy "produkcji" w cyfrowej ciemni.
Dzisiaj  czuje się bez niego jak bez ręki.

Zainstalowany na silniejszym laptopie stał się niezbednym narzędziem w studio i w plenerze.